Dziesiątki tysięcy miejsc pracy pod Wrocławiem. Tajwańczycy wybierają Miękinię
Miękinia pod Wrocławiem została wybrana na lokalizację jednego z najbardziej ambitnych projektów technologicznych ostatnich lat w Polsce. Tajwańskie Stowarzyszenie Producentów Sprzętu...
Resort klimatu stawia na mobilne butelkomaty i cyfrowy zwrot kaucji
System kaucyjny w Polsce przygotowuje się do pierwszego pełnego sezonu letniego z nową infrastrukturą. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada uruchomienie mobilnych butelkomatów, które...
Raport „Światłowód Play”: gdzie w Polsce płynie najwięcej gigabajtów
Najwięcej danych w Polsce zużywa się dziś nie w ścisłych centrach metropolii, lecz na ich obrzeżach i przedmieściach – wynika z raportu „Światłowód Play”. Analiza zanonimizowanego ruchu w sieci...
Kamizelki nożoodporne dla ratowników medycznych trafią do karetek w najbliższych tygodniach
Kamizelki nożo- i szpikulcoodporne dla ratowników medycznych są już zakupione i wchodzą w fazę dystrybucji – poinformowała wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk. Jak podkreśliła, stacje...
Okręgowa Izba Lekarska grozi zawiadomieniem ws. promocji alkoholu w Biedronce
Promocje na alkohol w sieci Biedronka znalazły się w centrum ostrego sporu z lekarzami. Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie apeluje do dyskontu o rewizję polityki promocyjnej, wskazując...

Belweder w ogniu narracji. Miedwiediew wykorzystuje spór o konsulat do politycznej ofensywy

05.07.2026


Spór Polski z Rosją o własność budynku byłego konsulatu w Gdańsku przeniósł się na symboliczny poziom, gdy Dmitrij Miedwiediew zasugerował, że Moskwa powinna domagać się przejęcia Belwederu – historycznej rezydencji prezydenta RP w Warszawie. Były prezydent Rosji, obecnie wiceszef Rady Bezpieczeństwa, wykorzystał trwające postępowanie sądowe w Gdańsku do ostrej reakcji, oskarżając polskie władze o „nielegalne posiadanie” warszawskiego pałacu. Jego wypowiedzi cytowane przez agencję TASS wpisują się w szerszy kontekst napięć politycznych i dyplomatycznych między oboma państwami.

Konflikt rozpoczął się wokół gmachu przy ul. Batorego w Gdańsku, który pełnił funkcję rosyjskiego konsulatu. Warszawa stoi na stanowisku, że nieruchomość należy do Skarbu Państwa, dlatego 12 czerwca do Sądu Okręgowego w Gdańsku trafił pozew o jej wydanie. Jak wynika z informacji Prokuratorii Generalnej RP, rosyjski personel miał opuścić budynek do 23 grudnia 2025 r., jednak zdaniem strony polskiej nie zastosował się do tych ustaleń. Decyzja o wycofaniu zgody na działalność konsulatu zapadła w ubiegłym roku po zarzutach dotyczących działań dywersyjnych na polskiej kolei.

Na tym tle Miedwiediew ogłosił, że Rosja powinna odpowiedzieć pozwem dotyczącym Belwederu. Argumentuje, że obecna rezydencja prezydenta została – w swojej dzisiejszej formie – zbudowana za środki z rosyjskiego skarbu carskiego, co ma uzasadniać roszczenia wobec Polski. Polityk nazwał polskie władze „niepohamowanymi uzurpatorami” i wezwał do „odebrania pałacu z nielegalnego posiadania nowo utworzonej Rzeczpospolitej”. Jego wypowiedzi przedstawiane są w rosyjskich mediach jako potencjalne narzędzie nacisku w toczącej się sprawie gdańskiej nieruchomości.

Historyczny kontekst Belwederu jest jednak bardziej złożony niż sugeruje Miedwiediew. Jak przypomina dr Mariusz Kolmasiak z Muzeum Łazienki Królewskie, początki rezydencji sięgają prawdopodobnie połowy XVI wieku i wiążą się z królową Boną. Pałac wielokrotnie zmieniał właścicieli, a swoją nazwę miał zawdzięczać włoskiemu określeniu „bel vedere” – piękny widok. W XIX wieku budynek został gruntownie przebudowany za czasów carskich i w 1818 r. kupiły go władze Królestwa Polskiego pozostającego w unii personalnej z Imperium Rosyjskim, przeznaczając dla wielkiego księcia Konstantego. Po I wojnie światowej Belweder stał się jedną z najważniejszych rezydencji odradzającej się Polski – mieszkali tam m.in. Józef Piłsudski oraz prezydenci Gabriel Narutowicz i Stanisław Wojciechowski, a po 1989 r. Wojciech Jaruzelski i Lech Wałęsa.

W praktyce spór o gdański budynek ma charakter prawno-majątkowy i jest prowadzony przed polskim sądem, natomiast wypowiedzi Miedwiediewa dotyczące Belwederu pozostają na razie w sferze deklaracji politycznych. Strona rosyjska utrzymuje, że obiekt nad Motławą jest jej własnością, podczas gdy władze w Warszawie konsekwentnie wskazują na przynależność do Skarbu Państwa. Włączenie do tej narracji Belwederu pokazuje, jak kwestie własności nieruchomości mogą zostać użyte jako element szerszej gry dyplomatycznej, w której argumenty historyczne splatają się z bieżącą polityką.